Hańba czy chwała
List został napisany i złożony przez Międzynarodowe Stowarzyszenie “Assister”, (które wzięło pod opiekę sprawę Jakuba), w Sądzie Apelacyjnym w Poznaniu w dniu 11.03.2009r.
Poznań, 11.03.2009 r.
Skład Orzekający ws. Jakuba “Ślubuję uroczyście jako sędzia sądu powszechnego służyć wiernie Rzeczypospolitej Polskiej, stać na straży prawa, obowiązki sędziego wypełniać sumiennie, sprawiedliwość wymierzać zgodnie z przepisami prawa, bezstronnie według mego sumienia, dochować tajemnicy państwowej i służbowej, a w postępowaniu kierować się zasadami godności i uczciwości.”Przed laty złożyliście Państwo taką oto przysięgę, która zapoczątkowała Wasze kariery sędziowskie. Czy przypuszczaliście wtedy, jako młodzi sędziowie, których kariery miały dopiero się rozpocząć, że zostanie Wam przydzielona sprawa, przez którą przejdziecie do historii? Właśnie nadszedł ten dzień i ta sprawa, a jest nią sprawa Jakuba Tomczaka. Ten młody człowiek powrócił do kraju z zasądzonym wyrokiem dożywotniego pozbawienia wolności za przestępstwo gwałtu. Powrócił z karą, której żaden polski sąd na terenie Rzeczypospolitej Polskiej za to przestępstwo by mu nigdy nie wymierzył, z prostego powodu ? nasz kodeks karny nie zna takiej kary. W naszym kodeksie karnym za ten czyn grozi maksymalnie 12 lat pozbawienia wolności. 3 marca 2009 roku Sąd Najwyższy rozstrzygając problem dostosowania kary Jakuba Tomczaka, orzekł, iż nasze sądownictwo jest związanie wyrokiem orzeczonym w Wielkiej Brytanii. Chcąc tak bardzo wypełnić prawo unijne, złamał jego naczelną zasadę, jaką jest zasada nullum poena sine lege. Jakub Tomczak nie będzie zatem odbywał kary maksymalnie 12 lat więzienia, będzie odbywał karę dożywotniego pozbawienia wolności. Będzie na terenie Rzeczpospolitej Polskiej odbywał karę całkowicie eliminacyjną, karę, która zastąpiła karę śmierci. Będzie odbywał najcięższą karę z możliwych tylko dlatego, że 3 sędziów Sądu Najwyższego potraktowało sformułowanie ?dożywocie? literalnie. W Wielkiej Brytanii dożywocie jest miarą społecznej szkodliwości czynu, nie wyrokiem. Sądy skazując na wyrok dożywocia, nie eliminują przestępcy dożywotnio ze społeczeństwa. Jest to chyba logiczne, w kontekście kary Jakuba Tomczaka, jaką jest podwójne dożywocie. Przecież fizycznie niemożliwym jest, by Tomczak miał 2 życia, w czasie których by odbywał zasądzoną karę. Brytyjskie dożywocie nie skazuje na obecność w celi do końca swoich dni. Jest ono instytucją, która na osobę skazaną nakłada DOŻYWOTNI okres probacji po opuszczeniu zakładu karnego. Osoba skazana na dożywocie brytyjskie jest do końca swoich dni szczególnie kontrolowana przez wymiar sprawiedliwości, a jakiekolwiek przestępstwo tej osoby popełnione ponownie, jest traktowane jako recydywa specjalna. Sąd Najwyższy ogłaszając swoje postanowienie doprowadził do swoistego kuriozum prawnego. Bo skoro nasze sądy są związane wyrokami sądów państw unijnych, to jak w tym kontekście będzie wyglądał powrót skazanego na 300 lat pozbawienia wolności obywatela wydanego hiszpańskiemu wymiarowi sprawiedliwości? Czy do końca swoich dni będzie on przebywał w celi więziennej, a po jego śmierci jego zwłoki będą w niej trzymane tak długo, aż nie minie zasądzona liczba 300 lat? Skoro nasze sądy są związane wyrokami sądów unijnych, to tak chyba powinno być, prawda? Jeżeli natomiast wyrok skazanego w Hiszpanii zostanie dostosowany do naszego prawodawstwa, ponieważ na terenie RP nie jest znana kara 300 lat pozbawienia wolności, a wyrok Jakuba Tomczaka zostanie pozostawiony bez zmian, mimo, że nasze ustawodawstwo nie przewiduje kary dożywocia za gwałt i mimo zasadniczych rozbieżności pomiędzy polskim i brytyjskim dożywociem, to mamy w tej sytuacji nic innego, jak złamanie konstytucyjnej zasady równości wobec prawa! Zasada ta jest tak samo łamana, kiedy rozważymy dwa podobne, a jednak zupełnie różne przypadki osób skazanych powracających do kraju w celu wykonania kary. Dlaczego obywatel, dajmy na to Kowalski, który zgwałcił kobietę na terenie Wielkiej Brytanii, został tam schwytany, aresztowany, miał tam proces, w którym skazano go na taką samą karę jak Jakuba Tomczaka, ma tą karę mieć dostosowaną do polskiego kodeksu karnego? I dlaczego Tomczak, który został schwytany na terenie RP, następnie przekazany Brytyjczykom, osądzony i skazany na karę dożywotniego pozbawienia wolności ma tą karę odbywać bez jakiejkolwiek modyfikacji? Czy to nie jest złamanie gwarantowanej przez Konstytucję równości wobec prawa? Oczywiście, że jest! Dodatkowym oburzeniem napawa fakt, iż wyrok ten został wydany bez jakiejkolwiek wyższej podstawy prawnej. Bubel prawny, jakim jest paragraf kodeksu postępowania karnego, który nakazuje wyroki stosować wprost, jest tylko jednym i JEDYNYM miejscem w całym ustawodawstwie, gdzie prawo daje możliwość takiego kurczowego trzymania się wyroku! Nie ma dalej w całym polskim prawie, a nawet w prawie europejskim ani jednego przepisu, który nakazuje wiązanie sądów powszechnych Rzeczpospolitej Polskiej wyrokami sądów państw unijnych! Czy w imię takiego bubla prawnego warto jest łamać swoją przysięgę i co gorsza ? łamać Konstytucję? Państwo przysięgaliście być wiernymi prawu, a najwyższym prawem w naszym kraju jest Ustawa Zasadnicza. Czy macie odwagę złamać tę przysięgę i nałożyć na Jakuba Tomczaka karę, która jest niezgodna z Konstytucją? Czy macie odwagę podeptać i zignorować naszą najwyższą i doskonałą Ustawę w imię realizowania niższej, pełnej błędów i nieścisłości ustawy jaką jest kodeks postępowania karnego? Czy ma sens łamanie swojej przysięgi, swoich zasad i wartości wydawaniem wyroku, który przyjdzie Wam i tak za niedługi czas zmienić?
Przecież niedługo wejdzie w życie Europejski Nakaz Wykonawczy, który to narzuci naszemu sądownictwu konieczność dostosowywania wyroków państw obcych do rodzimego ustawodawstwa.
Europejski Nakaz Wykonawczy jednak wcale nie jest konieczny, by wyrok Jakuba Tomczaka dostosować do polskich norm prawnych już dziś.
Po odczytaniu postanowienia Sądu Najwyższego Państwo sami byliście nim zszokowani. Doskonale zdajecie sobie sprawę z niesprawiedliwości tego orzeczenia, które godzi w naszą państwową suwerenność. Doskonale wiecie, że jest on błędny, że powoduje chaos prawny i że prędzej czy później zostanie zmieniony.
Tylko dlaczego to Jakub Tomczak ma być ofiarą wszystkich luk prawnych naszego systemu?
Czy nie lepiej już dziś dostosować jego wyrok do naszego ustawodawstwa i tym samym oszczędzić Skarbowi Państwa kolejnych procesów? Czy to właśnie nie jest owe służenie Rzeczypospolitej Polskiej, które z taką gorliwością przysięgaliście?
Dzisiaj to Wy, sędziowie Sądu Apelacyjnego w Poznaniu stajecie przed wyborem.Możecie podpisać wyrok, który łamie Konstytucję RP.
Możecie złamać tym wyrokiem przysięgę składaną przed laty.
Możecie sami siebie pozbawić szacunku otoczenia niczym sędziowie , którzy przeszło 40 lat temu wydawali wyroki w tzw. ”aferze mięsnej”.
Możecie tak jak oni zostać nazwani twórcami ”mordu sądowego”. Jest jednak pewna różnica pomiędzy Wami a sędziami sprzed lat: oni działali zgodnie z obowiązującym wówczas prawem.
Nie sprzeniewierzyli się zasadom Konstytucji.
Wy, wydając wyrok zgodny z decyzją sędziów Sądu Najwyższego złamiecie te zasady, złamiecie Konstytucję Rzeczypospolitej Polskiej.
Możecie jednak postąpić zgodnie z tym co nakazuje Ustawa Zasadnicza i tym samym wypełnić przyrzekane przed laty słowa. Przecież sędziowie są niezawiśli!
Bo nie ma większej plamy na honorze każdego człowieka niż złamanie przysięgi.
I nie ma piękniejszej rzeczy dla niego, niż pozytywne wpisanie się w karty historii.
A swoje miejsce w historii macie zapewnione i to tylko od Was, Szanowni Sędziowie, zależy jakie to będzie miejsce:
hańby czy chwały.


